-
#09(11)/2025: Mushishi 1-2 | Komiksy Falauke | Gry VR | Mad Max: Na drodze gniewu [podcast] - PRZECZYTANE📚📜 ▶️Mushishi 1-2 [Yuki Urushibara] ▶️Komiksy Falauke: Kawusia i papieroski, Der Pavor Nocturnus POGRANE🎮🕹 ▶️Gry VR POOGLĄDANE🎬📽️ ▶️Mad ...1 tydzień temu
niedziela, 31 lipca 2016
#1704 - Donikąd (1449): Piknik
#1703 - Metody Marnowania Czasu (104): Storm, tom 2: Dzieci pustyni/Zielone pandemonium
W kontynuacji polskiej wersji przygód Storma znalazły się dwa kolejne albumy serii: Dzieci pustyni oraz Zielone pandemonium. Zmienił się (znowu) scenarzysta, tym razem jego rolę pełkni Dick Matena. Rysownikiem na szczęście pozostał niesamowity Don Lawrence. Poprzednią odsłonę holenderskiego cyklu zapamiętałem jako coś na kształt pudełka pełnego dobrej zabawy, dobrej do tego stopnia, że komiksowi dało się wybaczyć nawet bardzo poważne mankamenty, jak choćby rażący brak związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy pierwszym a drugim epizodem. Kiedy więc zobaczyłem piękną, zieloną okładkę następnej części, nie mogłem się nie ucieszyć. [całość na stronie Gildii Komiksu]
sobota, 30 lipca 2016
#1702 - Donikąd (1448): Trzy lata razem
#1701 - Metody Marnowania Czasu (103): Pierwsze wrażenia: Android: Netrunner
To miał być tekst o czymś zupełnie innym. Wcale nie miałem w planach pisania o Netrunnerze, ale w minionym tygodniu przeszedłem od sporej ciekawości związanej z tą karcianką do czegoś, co pewnie już za chwilę będzie dało się nazwać fascynacją. Dawno nie czułem takich emocji w czasie rywalizacji na pozornie głupie kolorowe kartoniki, w ostatnich latach podchodziłem podobnie tylko do Vampire: the Eternal Struggle, czyli mojej ulubionej gry (nawiasem mówiąc, obie karcianki stworzył Richard Garfield, znany chyba przede wszystkim z Magic: The Gathering). [całość na blogu Planszokalipsa]
#1700 - Metody Marnowania Czasu (102): Recenzja/Powrót po latach: Nightfall
Od czasu do czasu lubię pograć w jakąś karciankę, chociaż omijam te kolekcjonerskie, w które wypadałoby inwestować wszystkie swoje pieniądze, a przyjemność wynikająca z rozgrywki może zmienić się w gromadzenie kolorowych kartoników. Ja wysiadam. Alternatywą są takie gry jak choćby Nightfall. [całość na blogu Planszokalipsa]
piątek, 29 lipca 2016
#1699 - Donikąd (1447): Zegarek ze wskazówkami
#1698 - Donikąd (1446): Hope he ain't caught with that possession like a poltergeist
środa, 27 lipca 2016
#1697 - Metody Marnowania Czasu (101): Pierwsze wrażenia: Blood Rage
Po kilku rozgrywkach w Blood Rage na razie jestem bardzo zadowolony z zakupu tej gry; może nie zachwycony, bo do tego trochę brakuje, ale to zdecydowanie jedna z lepszych planszówek, nad jakimi siedziałem w ostatnim czasie. Nie czuję się też rozczarowany – dzięki lekturze komentarzy na forach i w sklepach internetowych zawczasu dotarło do mnie, że nie będzie to żaden przełomowy tytuł, a „tylko” niesamowicie przyjemna i grywalna pozycja. [całość na blogu Planszokalipsa]
#1696 - Donikąd (1445): #netrunner
wtorek, 26 lipca 2016
#1695 - Donikąd (1444): Dziś rano wszystko nadal było mokre
poniedziałek, 25 lipca 2016
#1694 - Donikąd (1443): Przemoczone bokserki
#1693 - Donikąd (1442): Beng!
niedziela, 24 lipca 2016
#1692 - Donikąd (1441): Wewnątrz samego siebie
#1691 - Metody Marnowania Czasu (100): Velvet: U kresu
Velvet Templeton, protagonistka serii Eda Brubakera (scenariusz) i Steve’a Eptinga (ilustracje), pracuje jako sekretarka naczelnika pewnej agencji szpiegowskiej. Zdolności bohaterki, takie jak fotograficzna pamięć, sprawiają, że wydaje się idealną kandydatką na to stanowisko. Błyskawicznie jednak przekonamy się, że jej obecne zajęcie oraz prawdziwe predyspozycje to dwie osobne historie. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie najlepszy tajny agent (który był dla Velvet kimś więcej niż tylko znajomym z pracy), bohaterka postanawia działać na własną rękę, szybko i niespodziewanie stając się główną podejrzaną. A to dopiero początek tej emocjonującej opowieści. [całość w najnowszym numerze ArtPapieru]
sobota, 23 lipca 2016
#1690 - Donikąd (1440): W wirze
czwartek, 21 lipca 2016
#1689 - Donikąd (1439): Wiatr w oczy
#1688 - Donikąd (1488): Android: Netrunner
wtorek, 19 lipca 2016
#1687 - Donikąd (1437): Mój los w Jej rękach
poniedziałek, 18 lipca 2016
#1686 - Donikąd (1436): Prezent
#1685 - Donikąd (1435): Postanowienia
niedziela, 17 lipca 2016
#1684 - Metody Marnowania Czasu (99): 10 gier, w które grałem najczęściej
Zapisuję prawie wszystko, na przykład przeczytane komiksy i książki, ale też ilości planszówkowych rozgrywek. Te ostatnie jakoś od 2013 roku, więc w poniższym spisie nie mogę uwzględnić tego, w co grałem wcześniej. Myślę, że gdybym był w stanie to zrobić, Magiczny Miecz znalazłby się na jednym z pierwszych miejsc tej listy, ale poza tym raczej nie byłoby większych zmian. Pozostaje tylko pytanie, ile rozgrywek w dany tytuł sprawia, że można uznać go za ograny? Trudno powiedzieć. Czasem jest tak, że grałem w jakąś złożoną planszówkę kilkanaście razy i czuję, że to naprawdę sporo, a potem widzę na jakimś forum, że ktoś grał w to samo nie kilkanaście, a jakieś 200 razy, albo wpis typu „Po ponad 100 partiach w Szoguna...” i robi mi się głupio, bo w porównaniu z taką ilością można powiedzieć, że w Szoguna właściwie nie grałem. Są gracze, którzy przez lata ogrywają jedną grę, jedynie okazyjnie próbując innych rzeczy oraz tacy, którzy stawiają na różnorodność, więc grali w całkiem sporo planszówek, ale w większość z nich tylko po kilka razy. Należę do tej drugiej grupy. A w co grałem najczęściej? [całość na blogu Planszokalipsa]
#1683 - Donikąd (1434): To nie nazywa się "Donikąd" bez powodu
sobota, 16 lipca 2016
#1682 - Donikąd (1433): Wszystko się rozpływa!
#1681 - Metody Marnowania Czasu (98): Pierwsze wrażenia: Alien Frontiers
Słyszy to każdy, komu wspominam o Alien Frontiers: ta gra jak mało która potrafi wydobyć ze mnie moje wewnętrzne dziecko. Po kilku rozgrywkach mogę stwierdzić, że zdecydowanie ją kocham (właśnie tak!) i choć sama w sobie może nie jest oszałamiająca (właściwie żaden pomysł związany z mechaniką nie powala na kolana), jej największym atutem jest to, jak wszystko w niej idealnie ze sobą współgra. [całość na blogu Planszokalipsa]
piątek, 15 lipca 2016
#1680 - Donikąd (1432): Michał i prawa fizyki
środa, 13 lipca 2016
#1679 - Donikąd (1431): Jedna z prawd o życiu
#1678 - Donikąd (1430): Trzynaście
wtorek, 12 lipca 2016
#1677 - Metody Marnowania Czasu (97): Alias, tom 1
Jessica Jones, protagonistka serii „Alias” Briana Michaela Bendisa (scenariusz) oraz Michaela Gaydosa (ilustracje), była kiedyś superbohaterką – taką prawdziwą, z mocami, pseudonimem i niedorzecznym kostiumem. Pewnego dnia doszła jednak do wniosku, że to nie dla niej. Obecnie prowadzi jednoosobową agencję detektywistyczną Alias Investigations, próbując jakoś utrzymać się na powierzchni. A że nie jest to łatwa praca, dowiadujemy się już z pierwszych stron tej neo-noirowej opowieści. [całość w najnowszym numerze ArtPapieru]
#1676 - Donikąd (1429): Tym razem bez penisów
poniedziałek, 11 lipca 2016
#1675 - Donikąd (1428): Czy leci z nami psycholog?
niedziela, 10 lipca 2016
#1674 - Metody Marnowania Czasu (96): Azymut: Antropotamy Nihilu
„Antropotamy Nihilu” to trzeci tom bardzo dobrej, oryginalnej oraz przykuwającej uwagę serii. Poprzednie części „Azymutu” przypadły mi do gustu i właściwie jedynym moim zastrzeżeniem była majacząca na horyzoncie wątpliwość, czy to wszystko aby na pewno ma sens. Czy fabuła jest rzeczywiście przemyślana, czy może mamy do czynienia wyłącznie ze zbiorem dziwacznych pomysłów wrzuconych do jednego worka? Najnowszy epizod cyklu może i nie wyjaśnia tego do końca, jednak zdaje się sugerować odpowiedź no to pytanie. [całość w najnowszym numerze ArtPapieru]
sobota, 9 lipca 2016
#1673 - Donikąd (1427): Niechcęniechcęniechcę
#1672 - Metody Marnowania Czasu (95): Ludzie gniewu
Wygląda na to, że komiksy Jasona Aarona zagościły w Polsce na dobre, z czego można się tylko cieszyć. Mamy już „Skalp” (a właściwie dopiero początek tej genialnej serii), pierwszy tom „Bękartów z Południa”, jak również coś dla fanów formacji „X-Men” i miłośników „Gwiezdnych wojen”. Przyznam, że jeszcze nie poznałem superbohaterskiego oraz „kosmicznego” oblicza tego scenarzysty, znam natomiast dwa pierwsze z wymienionych tytułów, co w zupełności wystarcza, bym uwielbiał styl tego amerykańskiego autora. Narysowana przez (pamiętanego jeszcze z czasów TM-Semic) Rona Garneya miniseria „Ludzie gniewu” to propozycja bliższa „Skalpowi” oraz „Bękartom…”, czyli kolejna mroczna historia wypełniona czarnymi charakterami. Biorę, że tak powiem, w ciemno. [całość w najnowszym numerze ArtPapieru]
#1671 - Donikąd (1426): Trudno o dobry horror
czwartek, 7 lipca 2016
#1670 - Donikąd (1425): Podglądacz
środa, 6 lipca 2016
#1669 - Donikąd (1424): Blood Rage
wtorek, 5 lipca 2016
#1668 - Donikąd (1423): Hitów jak z infolinii nie będzie
#1667 - Donikąd (1422): Prozą
poniedziałek, 4 lipca 2016
#1666 - Donikąd (1421): Koty zawsze wierne (misce z karmą)
#1665 - Donikąd (1420): Glukhovsky
niedziela, 3 lipca 2016
#1664 - Donikąd (1419): Gdyby tylko chciało mi się wcześniej
#1663 - Donikąd (1418): Wszystko, co dobre...
#1662 - Donikąd (1417): Greckie słońce nie gra uczciwie
#1661 - Donikąd (1416): Rozstroiło się
#1660 - Donikąd (1415): Oswajam się z nieuniknionym
#1659 - Donikąd (1414): Tyle czekaliśmy, a potem czasem się nie chce
sobota, 2 lipca 2016
#1658 - Donikąd (1413): Co kraj...
#1657 - Donikąd (1412): Historia mnie omija
#1656 - Donikąd (1411): Miszcze
piątek, 1 lipca 2016
#1655 - Donikąd (1410): Gdzie, jak nie u nas?
Najpopularniejsze wpisy
-
Z góry zaznaczam, że dzisiaj nie napiszę tu żadnych odkrywczych ani ciekawych rzeczy. Planescape: Torment jest grą starą, znaną i (przynajm...
-
Niedawno pisałem o grze planszowej Magiczny Miecz , a dzisiaj będzie o Talismanie , w polskiej wersji opatrzonym dopiskiem nawiązującym do s...
-
Little Big Adventure to jedna z najbardziej genialnych gier komputerowych, w jakie miałem przyjemność grać. Zetknąłem się z nią po raz pier...
-
Gry komputerowe to rozrywka, której od ładnych paru lat świadomie nie poświęcam zbyt wielkiej ilości wolnego czasu. Wolę czytać. Bywa jednak...
-
W pierwszych latach podstawówki graliśmy w Magiczny Miecz co najmniej raz w tygodniu, czasami dużo częściej. Po lekcjach, na szkolnej świet...
-
O Tylerze i jego kawałku Yonkers pisałem w kwietniu. Od tego czasu zdążyłem przesłuchać obie płyty autora, debiutancką Bastard oraz najno...
-
Publikowałem tutaj odcinki Donikąd przez ponad 7 lat. W międzyczasie założyłem stronę Donikąd Komiks na Facebooku, przez co paski bard...
-
Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [początek] | 2012 [sierpień] [wrzesień] [październik] [lis...
-
Nie wiem, ilu z Was ma wspomnienia podobne do moich, ale Tajemnicze Złote Miasta są najlepszą kreskówką, jaką oglądałem w dzieciństwie. Mia...
-
Trochę ponad rok temu pisałem o Legendary , że dobre, ale... i te główne ale potrafiły całkiem nieźle mnie od tej gry odstraszyć. Prawdę m...