Michał Misztal: października 2015
  • To the Moon - Jeśli chodzi o gry komputerowe, istnieją dla mnie właściwie wyłącznie przygodówki oraz RPG. Gram rzadko (dużo częściej w gry bez prądu), ale jeśli już gra...
    5 dni temu

sobota, 31 października 2015

#1384 - Donikąd (1175): W wolnych chwilach rozmawiamy sobie o śmierci

Brak komentarzy:

Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [od początku] | [2012] | [2013] | [2014] | 2015 [styczeń] [luty] [marzec] [kwiecień] [maj] [czerwiec] [lipiec] [sierpień] [wrzesień] [październik]

#1383 - Metody Marnowania Czasu #61: Michał i Bartek - Bardzo źli policjanci

Brak komentarzy:

Należący do grupy Maszin Michał Rzecznik jest na chwilę obecną uznawany za jednego z najciekawszych polskich autorów komiksów – czy to za sprawą głośnego Maczużnika, mniejszych albumów jak 88/89, S/N czy rzeczy zrobionych bardziej dla zabawy, takich jak Warszawa lub Generator 1000. Niedawno ukazał się zeszyt Żona dyplomaty do scenariusza Rzecznika, narysowany przez Leszka Wicherka, oraz Michał i Bartek – Bardzo źli policjanci, gdzie Rzecznik odpowiada za scenariusz oraz ilustracje. [całość na stronie Gildii Komiksu]

sobota, 24 października 2015

#1375 - Metody Marnowania Czasu #60: Czary Zjary

Brak komentarzy:

Rekomendując znajomym polską serię Wilq Superbohater, często wspominam, że jest to jeden z nielicznych komiksów, czytając które co chwilę głośno się śmieję, nawet kiedy jestem sam w domu. To reakcja silniejsza ode mnie. Po takiej pełnej wybuchów śmiechu lekturze czuję, że nie straciłem swojego czasu, a historia była dobra i zabawna. Wyobraźcie sobie więc komiks, przy którym nie śmieje się co jakiś czas, ale właściwie bez przerwy, mając jednocześnie świadomość, że z żartów zawartych na jego stronach nie do końca wypada się śmiać. Właściwie to wcale nie wypada. Mimo to przewraca się kolejne kartki, wzruszając ramionami na myśl o przyzwoitości. [całość na stronie Gildii Komiksu]

piątek, 16 października 2015

#1367 - Donikąd (1160): Codzienne chwile grozy

Brak komentarzy:

Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [od początku] | [2012] | [2013] | [2014] | 2015 [styczeń] [luty] [marzec] [kwiecień] [maj] [czerwiec] [lipiec] [sierpień] [wrzesień] [październik]

#1366 - Metody Marnowania Czasu #59: Ryjówka Przeznaczenia: Powrót Rzęsorka

Brak komentarzy:

Tomasz Samojlik to ktoś, kogo zdjęcie powinno znaleźć się obok definicji terminu człowiek sukcesu. Na pewno nie dotarła do mnie całość jego twórczości, ale wszystkie jego utwory, jakie trafiły w moje ręce, właściwie zawsze spełniały wszystkie oczekiwania lub (w przypadku krótszych opowieści, choćby tych z magazynu "Biceps") robiły to, co powinny robić kilkuplanszowe historyjki: wywoływały uśmiech i wyróżniały się z tłumu innych podobnych komiksów. A jeśli jeszcze do tego miało się okazję wysłuchać na żywo, jak autor opowiada o swojej twórczości, jedyną słuszną reakcją była chęć regularnego dawania mu swoich pieniędzy w zamian za kolejne albumy. [całość na stronie Gildii Komiksu]

czwartek, 8 października 2015

#1358 - Donikąd (1152): Nic na stałe

Brak komentarzy:

Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [od początku] | [2012] | [2013] | [2014] | 2015 [styczeń] [luty] [marzec] [kwiecień] [maj] [czerwiec] [lipiec] [sierpień] [wrzesień] [październik]

#1357 - Metody Marnowania Czasu #58 - Guardians of the Galaxy: Kosmiczni Avengers

Brak komentarzy:

Zaryzykuję stwierdzenie, że większość ludzi, którzy obejrzeli film pod tytułem „Strażnicy Galaktyki”, nie była wcześniej zaznajomiona z jego komiksowym pierwowzorem, nawet jeśli znalazła się wśród nich spora liczba wielbicieli opowieści obrazkowych. Idąc dalej tym tropem, postawię kolejną tezę: nawet jeśli ci wielbiciele znali graficzną kanwę owej hollywoodzkiej produkcji, to większość z nich najwyżej ze słyszenia. Teraz tych niezwykle charakterystycznych bohaterów znają niemal wszyscy i bardzo dobrze, że tak się stało. Źle natomiast, że Marvel postanowił w niezbyt elegancki sposób odcinać kupony od medialnego zamieszania, masowo tworząc serie z udziałem popularnych protagonistów. Jeśli jednak w tym przedsięwzięciu udział bierze Brian Michael Bendis, grzechem byłoby nie sprawdzić, z jakim skutkiem. [całość w najnowszym numerze ArtPapieru]

Najpopularniejsze wpisy