Rekomendując znajomym polską serię Wilq Superbohater, często wspominam, że jest to jeden z nielicznych komiksów, czytając które co chwilę głośno się śmieję, nawet kiedy jestem sam w domu. To reakcja silniejsza ode mnie. Po takiej pełnej wybuchów śmiechu lekturze czuję, że nie straciłem swojego czasu, a historia była dobra i zabawna. Wyobraźcie sobie więc komiks, przy którym nie śmieje się co jakiś czas, ale właściwie bez przerwy, mając jednocześnie świadomość, że z żartów zawartych na jego stronach nie do końca wypada się śmiać. Właściwie to wcale nie wypada. Mimo to przewraca się kolejne kartki, wzruszając ramionami na myśl o przyzwoitości. [całość na stronie Gildii Komiksu]
17/2026 (47): Leviathan | Przeklęty, tom 1 | Skorupa, tom 1 | Ostatni
pojedynek [podcast]
-
Za naszymi oknami burze i awarie, więc walczymy z jakością dźwięku.
Uczniowie na pokładzie statku kosmicznego Leviathan walczą o każdy oddech.
Kain walcz...
5 dni temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz