Michał Misztal: maja 2013
  • To the Moon - Jeśli chodzi o gry komputerowe, istnieją dla mnie właściwie wyłącznie przygodówki oraz RPG. Gram rzadko (dużo częściej w gry bez prądu), ale jeśli już gra...
    1 tydzień temu

sobota, 25 maja 2013

#407 - Donikąd: Podwórkowy strach

3 komentarze:

Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [początek] | 2012 [sierpień] [wrzesień] [październik] [listopad] [grudzień] 2013 [styczeń] [luty] [marzec] [kwiecień] [maj]

#406 - Kupypsie

4 komentarze:

Jedną z najprzyjemniejszych rzeczy, jakie spotkały mnie w czasie Komiksowej Warszawy, było przypadkowe natknięcie się na Oliwię Ziębińską, autorkę wydanej własnym sumptem książki Kupypsie, którą dostałem ładnych parę miesięcy temu od Marty Nieznayu. Następnie kupy przeleżały kolejne miesiące na mojej półce, zniechęcając mnie swoją strukturą, brakiem dialogów i oddechu, samymi zbitymi akapitami, czego nie lubię w literaturze. W końcu jednak nadeszła ich kolej, wziąłem zbiór opowiadań Oliwii do roboty i zacząłem czytać pomiędzy jednym a drugim odebranym telefonem oraz w trakcie rozmów. I zachwyciłem się.

Nie była to przyjemna lektura. Prawdę mówiąc, czytając Kupypsie momentami robiło mi się niedobrze, przytłaczały mnie depresyjne teksty i natłok lekceważących niemal wszystko, negujących sens życia wypowiedzi, ale nie da się ukryć, że zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Słowotwórstwo i pozbawione dialogów strumienie świadomości, zamiast przeszkadzać, z każdą stroną wciągały coraz bardziej. Nawet jeśli to nie jest żadna wielka literatura, trafiłem na coś, co przemawia do mnie w stu procentach. Twórczość Oliwii to coś bardzo brudnego, jednocześnie widać w tym włożone w pisanie serce i osobowość autorki. Podobnie jak w przypadku opowieści Mei, sprawia to, że nawet pozornie błahe problemy przestają być dla odbiorcy pierdołami, bo czuje się, że dla osoby składającej te zdania są czymś naprawdę ważnym. Szukając jej kolejnych tekstów, dowiedziałem się że oprócz opowiadań Oliwia robi też komiksy. Można je znaleźć między innymi w antologii Polish female comics - Double portrait, w katalogu Silence z 2011 roku i w pierwszym numerze 1 zine.

Kilka dni temu autorka założyła bloga Kupypsie, gdzie jak na razie można znaleźć kilka jej rysunków. Nie ukrywam, że bardziej czekam na opowiadania, jednak ciekawi mnie, co będzie dalej z każdą stroną jej twórczości. Kibicuję i polecam.

Najpopularniejsze wpisy