Michał Misztal: maja 2015
  • To the Moon - Jeśli chodzi o gry komputerowe, istnieją dla mnie właściwie wyłącznie przygodówki oraz RPG. Gram rzadko (dużo częściej w gry bez prądu), ale jeśli już gra...
    5 dni temu

niedziela, 31 maja 2015

środa, 27 maja 2015

wtorek, 26 maja 2015

poniedziałek, 25 maja 2015

#1208 - Metody Marnowania Czasu #46: Co tam czytam? [1] /Tomie, tom 1/

Brak komentarzy:

Wracamy do jednego z moich starszych pomysłów. Co tam czytam? to efekt chęci podzielenia się z Wami wrażeniami z lektury komiksów, niekoniecznie w formie pełnoprawnych recenzji. Kilka mniej lub bardziej entuzjastycznych, napisanych na szybko zdań, czasem o jednej pozycji, czasem o kilku naraz, o serii, albumie lub o pojedynczym zeszycie. Taki jest plan.

Pierwsza cegła z przygodami Tomie to prawie 400 stron historii poświęconej młodej dziewczynie, która jest regularnie mordowana przez kolejnych mężczyzn, ale za każdym razem wraca do życia i doprowadza do nowych katastrof. Na kartach komiksu można zaobserwować rozwój kreski autora, na początku dosyć prostej i zachowawczej, niezbyt przyciągającej uwagę, ale szybko stającej się o wiele lepszą i bardziej szczegółową. Sama opowieść to może nie Uzumaki, Gyo czy Black Paradox (Remina niespecjalnie przypadła mi do gustu), ale mój ulubiony dentysta Junji Ito jak zwykle zaserwował porządny, groteskowy i momentami obrzydliwy horror. Piszę to wszystko jako wierny fan, który kupi każdy jego komiks, jaki ukaże się w Polsce. Jak tu nie lubić kogoś, kogo głowa wypełniona jest tak niesamowitymi, chorymi pomysłami? Niektóre z nich, razem z zachowaniami części postaci, mogą wydawać się niedorzeczne, ale można wytłumaczyć to sobie odmiennością kulturową albo nie zwracać na to uwagi, bo w żadnym wypadku nie mamy do czynienia z przeszkodą obniżającą poziom jego albumów. Prawda jest taka, że Junji Ito tworzy jedne z nielicznych opowieści obrazkowych mogących naprawdę mnie przestraszyć. Nie piszę tego z pozycji znawcy komiksowego horroru ani horroru w ogóle, stwierdzam tylko fakt. Niby moje ukochane medium nie ma wielu możliwości wywołania niepokoju, w przeciwieństwie do filmu nie może podkreślać nastroju muzyką, w przeciwieństwie do książek ma ilustracje niekoniecznie dające pole do popisu wyobraźni. Mimo to pamiętam swój powrót do domu późno w nocy, w ciemności, kilka dni po lekturze Uzumaki. Nie mogłem przestać myśleć o scenie z okiem wpadającym do wnętrza głowy kobiety, rozejrzałem się, sprawdziłem, czy ktoś albo coś mnie nie obserwuje... i nagle bardzo zapragnąłem jak najszybciej znaleźć się we własnym pokoju. Tomie to mniejszy kaliber, ale niech was to nie zmyli: jest co czytać, jest na co popatrzeć i jest się czego bać. Kilka niezapomnianych pomysłów, świetnie ilustracje i drugi tom już w drodze. Co za szczęście.

#1207 - Donikąd (1015): Co za różnica?

Brak komentarzy:

Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [od początku] | [2012] | [2013] | [2014] | 2015 [styczeń] [luty] [marzec] [kwiecień] [maj]

niedziela, 24 maja 2015

#1206 - Metody Marnowania Czasu #45: Granice Internetu #1: Po kiego ci bierki o drugiej w nocy?!

Brak komentarzy:

Serce mówi: "To jest głupie i słabe, ale takie właśnie ma być", rozum podpowiada: "Może i ma takie być, ale świadomość tego nie zmienia faktu, że jest głupie i słabe". Czemu głupie, czemu słabe? I o co w ogóle chodzi z tym zinem? [całość na stronie Gildii Komiksu]

#1205 - Donikąd (1014): Antropofobia

Brak komentarzy:

Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [od początku] | [2012] | [2013] | [2014] | 2015 [styczeń] [luty] [marzec] [kwiecień] [maj]

sobota, 23 maja 2015

piątek, 22 maja 2015

czwartek, 21 maja 2015

wtorek, 19 maja 2015

poniedziałek, 18 maja 2015

czwartek, 14 maja 2015

środa, 13 maja 2015

wtorek, 12 maja 2015

niedziela, 10 maja 2015

niedziela, 3 maja 2015

#1183 - Metody Marnowania Czasu #44: Catwoman: Rzymskie wakacje

Brak komentarzy:

Jeśli ktoś czytał Długie Halloween lub Mroczne Zwycięstwo Jepha Loeba i Tima Sale'a, powinien wiedzieć, czego może spodziewać się po Rzymskich wakacjach, stworzonych przez tych samych autorów. Czas akcji przygód Catwoman odpowiada jej tajemniczemu zniknięciu właśnie w Mrocznym zwycięstwie, a cały album stanowi nierozerwalną całość z wymienionymi wyżej komiksami (choć pewnie możliwa jest jego lektura w oderwaniu od reszty).[całość na stronie Gildii Komiksu]

#1182 - Donikąd (993): Podejrzany

Brak komentarzy:

Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [od początku] | [2012] | [2013] | [2014] | 2015 [styczeń] [luty] [marzec] [kwiecień] [maj]

sobota, 2 maja 2015

Najpopularniejsze wpisy