Zaryzykuję stwierdzenie, że większość ludzi, którzy obejrzeli film pod tytułem „Strażnicy Galaktyki”, nie była wcześniej zaznajomiona z jego komiksowym pierwowzorem, nawet jeśli znalazła się wśród nich spora liczba wielbicieli opowieści obrazkowych. Idąc dalej tym tropem, postawię kolejną tezę: nawet jeśli ci wielbiciele znali graficzną kanwę owej hollywoodzkiej produkcji, to większość z nich najwyżej ze słyszenia. Teraz tych niezwykle charakterystycznych bohaterów znają niemal wszyscy i bardzo dobrze, że tak się stało. Źle natomiast, że Marvel postanowił w niezbyt elegancki sposób odcinać kupony od medialnego zamieszania, masowo tworząc serie z udziałem popularnych protagonistów. Jeśli jednak w tym przedsięwzięciu udział bierze Brian Michael Bendis, grzechem byłoby nie sprawdzić, z jakim skutkiem. [całość w najnowszym numerze ArtPapieru]
21/2026 (51): DZIESIĘĆ ULUBIONYCH KOMIKSÓW TEGO PRZYSTOJNIEJSZEGO | Ice
Cream Man, tom 1 [podcast]
-
Paweł szkaluje Ice Cream Mana, Michał opowiada o 10 komiksach, które lubi
najbardziej. O tym i o kilku innych rzeczach rozmawiamy w #51 odcinku
naszego p...
3 tygodnie temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz