Zapisuję prawie wszystko, na przykład przeczytane komiksy i książki, ale też ilości planszówkowych rozgrywek. Te ostatnie jakoś od 2013 roku, więc w poniższym spisie nie mogę uwzględnić tego, w co grałem wcześniej. Myślę, że gdybym był w stanie to zrobić, Magiczny Miecz znalazłby się na jednym z pierwszych miejsc tej listy, ale poza tym raczej nie byłoby większych zmian. Pozostaje tylko pytanie, ile rozgrywek w dany tytuł sprawia, że można uznać go za ograny? Trudno powiedzieć. Czasem jest tak, że grałem w jakąś złożoną planszówkę kilkanaście razy i czuję, że to naprawdę sporo, a potem widzę na jakimś forum, że ktoś grał w to samo nie kilkanaście, a jakieś 200 razy, albo wpis typu „Po ponad 100 partiach w Szoguna...” i robi mi się głupio, bo w porównaniu z taką ilością można powiedzieć, że w Szoguna właściwie nie grałem. Są gracze, którzy przez lata ogrywają jedną grę, jedynie okazyjnie próbując innych rzeczy oraz tacy, którzy stawiają na różnorodność, więc grali w całkiem sporo planszówek, ale w większość z nich tylko po kilka razy. Należę do tej drugiej grupy. A w co grałem najczęściej? [całość na blogu Planszokalipsa]
25/2026 (55): Cyberguys 2066 | Ciemny odcień czerni | Klops #8 | WTEM! |
Batman: Mroczny mściciel [podcast]
-
Jak bardzo cyber są Cyberguys 2066? Jak ciemny jest Ciemny odcień czerni?
Czy #8 zina Klops jest dobry, czy to raczej klops? Jak zaskakujący jest
magazyn...
1 tydzień temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz