-
#09(11)/2025: Mushishi 1-2 | Komiksy Falauke | Gry VR | Mad Max: Na drodze gniewu [podcast] - PRZECZYTANE📚📜 ▶️Mushishi 1-2 [Yuki Urushibara] ▶️Komiksy Falauke: Kawusia i papieroski, Der Pavor Nocturnus POGRANE🎮🕹 ▶️Gry VR POOGLĄDANE🎬📽️ ▶️Mad ...1 tydzień temu
środa, 31 sierpnia 2016
#1737 - Donikąd (1479): Dice Tower
wtorek, 30 sierpnia 2016
#1736 - Donikąd (1478): Wykres
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
#1735 - Donikąd (1477): Wizyty
niedziela, 28 sierpnia 2016
#1734 - Donikąd (1476): Nowe kocie przygody
sobota, 27 sierpnia 2016
#1733 - Donikąd (1475): Moja
piątek, 26 sierpnia 2016
#1732 - Doniąd (1474): Prezenty za wspólne pieniądze
czwartek, 25 sierpnia 2016
#1731 - Donikąd (1473): Eksterminacja
środa, 24 sierpnia 2016
#1730 - Donikąd (1472): Przegrane życie
wtorek, 23 sierpnia 2016
#1729 - Donikąd (1471): Tymczasem u kotów
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
#1728 - Donikąd (1470): Nie chce się walczyć
niedziela, 21 sierpnia 2016
#1727 - Donikąd (1469): Ciekawy obiad
sobota, 20 sierpnia 2016
#1726 - Metody Marnowania Czasu (107): Y: Ostatni z mężczyzn, tom drugi
W drugiej odsłonie cyklu „Y: Ostatni z mężczyzn” Brian K. Vaughan i Pia Guerra zabierają czytelnika w dalszą, nie mniej emocjonującą podróż postapokaliptycznym szlakiem, w której uczestniczymy wraz z Yorickiem oraz jego dzielnymi towarzyszkami, takimi jak agentka 355 oraz doktor Allison Mann. Choć fabuła tomu nie wywraca dotychczasowych perypetii do góry nogami (bo nie mamy do czynienia z komiksem, w którym co kilkanaście stron scenarzysta funduje odbiorcom tego rodzaju trzęsienia ziemi), dzieje się w nim sporo i, jak przystało na autora „Sagi”, zostało to rewelacyjnie opisane. [całość w najnowszym numerze ArtPapieru]
#1725 - Donikąd (1468): Krok bliżej, chociaż wciąż lata świetlne od tożsamości
piątek, 19 sierpnia 2016
#1724 - Donikąd (1467): Prosto z mostu
czwartek, 18 sierpnia 2016
#1723 - Donikąd (1466): Niewiedza jest błogosławieństwem
środa, 17 sierpnia 2016
#1722 - Donikąd (1465): Twórczość kontra despotyzm
wtorek, 16 sierpnia 2016
#1721 - Metody Marnowania Czasu (106): Recenzja/Powrót po latach: Talisman: Magia i Miecz
Niedawno pisałem o grze planszowej Magiczny Miecz, a dzisiaj będzie o Talismanie, w polskiej wersji opatrzonym dopiskiem nawiązującym do starej wersji tej planszówki: Magia i Miecz. W dużym skrócie, po rozpakowaniu pudełka wszystko jest po staremu, ale w nowszej, zdecydowanie lepszej odsłonie. Samo pudełko zajmuje o wiele więcej miejsca, zamiast planszy będącej zwykłą kartką papieru dostajemy grubą, dużą i rozkładaną mapę Krain, zamiast żetonów z cienkiej tektury są pionki, zamiast kart Postaci gracz dostaje figurki, zaś czarno-białe karty zostały zastąpione przez kolorowe. A to i tak nie wszystkie zmiany. Pisząc wprost i prostacko, gdybyśmy mieli taką wersję Magicznego Miecza w dzieciństwie, dosłownie zesralibyśmy się ze szczęścia. Ale teraz, po latach, pomimo świetnego wyglądu Talismana, jakoś udało mi się zachować czystą bieliznę. Dlaczego? [całość na blogu Planszokalipsa]
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
#1720 - Donikąd (1464): Filmy na podstawie komiksów
niedziela, 14 sierpnia 2016
#1719 - Donikąd (1463): Obawa
#1718 - Metody Marnowania Czasu (105): Vampire: The Eternal Struggle
W recenzji gry Nightfall, napisanej w styczniu 2012 roku, stwierdziłem: „Od czasu do czasu lubię pograć w jakąś karciankę, chociaż omijam te kolekcjonerskie, w które wypadałoby inwestować wszystkie swoje pieniądze, a przyjemność wynikająca z rozgrywki może zmienić się w gromadzenie kolorowych kartoników. Ja wysiadam”. I faktycznie, omijałem je. W marcu 2014 roku przypomniałem sobie jednak o starym, owianym złą sławą KULCIE, w który zawsze miałem ochotę zagrać. Wylicytowałem kilkaset kart, zagrałem i okazało się, że pomimo niesamowitych ilustracji oraz mrocznej atmosfery nie do podrobienia, w czasie rozgrywki niestety niewiele się dzieje. Niby mamy ciekawą, oryginalną mechanikę, inny cel niż zazwyczaj (nie chodzi o wyeliminowanie przeciwników), ale, i piszę to z bólem serca, trochę wiało nudą, przez co nie wyobrażam sobie ponownego rozłożenia tej gry na stole. [całość na blogu Planszokalipsa]
#1752 - Donikąd (1462): Rok czwarty
sobota, 13 sierpnia 2016
#1751 - Donikąd (1461): Szkoła latania
piątek, 12 sierpnia 2016
#1750 - Donikąd (1460): Mat
czwartek, 11 sierpnia 2016
#1714 - Donikąd (1459): Towarzystwo
wtorek, 9 sierpnia 2016
#1713 - Donikąd (1458): Koty > dzieci
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
#1712 - Donikąd (1457): Naprawdę nie wiem, o co chodzi w tym odcinku
niedziela, 7 sierpnia 2016
#1711 - Donikąd (1456): Nowe wyposażenie domu?
#1710 - Donikąd (1455): Zasłużone lenistwo
sobota, 6 sierpnia 2016
#1709 - Donikąd (1454): Brak sił na cokolwiek
czwartek, 4 sierpnia 2016
#1708 - Donikąd (1453): Wszystko jest w najlepszym porządku!
środa, 3 sierpnia 2016
#1707 - Donikąd (1452): Nawet ja nie widziałem całości
wtorek, 2 sierpnia 2016
#1706 - Donikąd (1451): Poważne rozmowy państwa MMMM
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
#1705 - Donikąd (1450): Logika jest dla słabych
Najpopularniejsze wpisy
-
Z góry zaznaczam, że dzisiaj nie napiszę tu żadnych odkrywczych ani ciekawych rzeczy. Planescape: Torment jest grą starą, znaną i (przynajm...
-
Niedawno pisałem o grze planszowej Magiczny Miecz , a dzisiaj będzie o Talismanie , w polskiej wersji opatrzonym dopiskiem nawiązującym do s...
-
Little Big Adventure to jedna z najbardziej genialnych gier komputerowych, w jakie miałem przyjemność grać. Zetknąłem się z nią po raz pier...
-
Gry komputerowe to rozrywka, której od ładnych paru lat świadomie nie poświęcam zbyt wielkiej ilości wolnego czasu. Wolę czytać. Bywa jednak...
-
W pierwszych latach podstawówki graliśmy w Magiczny Miecz co najmniej raz w tygodniu, czasami dużo częściej. Po lekcjach, na szkolnej świet...
-
O Tylerze i jego kawałku Yonkers pisałem w kwietniu. Od tego czasu zdążyłem przesłuchać obie płyty autora, debiutancką Bastard oraz najno...
-
Publikowałem tutaj odcinki Donikąd przez ponad 7 lat. W międzyczasie założyłem stronę Donikąd Komiks na Facebooku, przez co paski bard...
-
Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [początek] | 2012 [sierpień] [wrzesień] [październik] [lis...
-
Nie wiem, ilu z Was ma wspomnienia podobne do moich, ale Tajemnicze Złote Miasta są najlepszą kreskówką, jaką oglądałem w dzieciństwie. Mia...
-
Trochę ponad rok temu pisałem o Legendary , że dobre, ale... i te główne ale potrafiły całkiem nieźle mnie od tej gry odstraszyć. Prawdę m...