Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [od początku] | [2012] | [2013] | [2014] | [2015] | 2016 [styczeń] [luty]
-
#09(11)/2025: Mushishi 1-2 | Komiksy Falauke | Gry VR | Mad Max: Na drodze gniewu [podcast] - PRZECZYTANE📚📜 ▶️Mushishi 1-2 [Yuki Urushibara] ▶️Komiksy Falauke: Kawusia i papieroski, Der Pavor Nocturnus POGRANE🎮🕹 ▶️Gry VR POOGLĄDANE🎬📽️ ▶️Mad ...1 tydzień temu
poniedziałek, 29 lutego 2016
niedziela, 28 lutego 2016
#1521 - Donikąd (1295): Fascynujące, nieprawdaż?
sobota, 27 lutego 2016
#1520 - Donikąd (1294): Magda ma rację, ale pewnych rzeczy nie przeskoczy
#1519 - Donikąd (1293): Mięsny jak infolinia
piątek, 26 lutego 2016
#1518 - Donikąd (1292): Dla nas ważniejszy niż twoje, twoje i twoje dziecko
środa, 24 lutego 2016
#1517 - Donikąd (1291): Szkoła jednak się na coś przydała
wtorek, 23 lutego 2016
#1516 - Donikąd (1290): CPN
#1515 - Donikąd (1289): Gdybym miał wybrać jedną grę...
poniedziałek, 22 lutego 2016
#1514 - Donikąd (1288): Kto pyta...
niedziela, 21 lutego 2016
#1513 - Donikąd (1287): To może jeszcze zapłacę za ogród i basen, których też nie mam?
piątek, 19 lutego 2016
#1512 - Donikąd (1286): Nasza zima zła
czwartek, 18 lutego 2016
#1511 - Donikąd (1285): Duma
środa, 17 lutego 2016
#1510 - Donikąd (1284): Wszyscy świętują
wtorek, 16 lutego 2016
#1509 - Donikąd (1283): Perfekcyjna Pani domu
poniedziałek, 15 lutego 2016
#1508 - Donikąd (1282): Znowu Quentin
#1507 - Metody Marnowania Czasu (76): Co tam czytam? (4): Yorgi
Wracamy do jednego z moich starszych pomysłów. Co tam czytam? to efekt chęci podzielenia się z Wami wrażeniami z lektury komiksów, niekoniecznie w formie pełnoprawnych recenzji. Kilka mniej lub bardziej entuzjastycznych, napisanych na szybko zdań, czasem o jednej pozycji, czasem o kilku naraz, o serii, albumie lub o pojedynczym zeszycie. Taki jest plan.
Miałem dostać dwa najnowsze tomy Yorgiego do recenzji, ale odmówiłem - za bardzo się bałem. Cytując komentarz Maćka Pałki pod moją recenzją The Filth Morrisona i Westona: "Zdrowo pojebany komiks. Nic nie zrozumiałem, ale jestem zachwycony". Miałem podobnie po lekturze dwóch pierwszych odcinków, które czytałem na początku 2012 roku. W scenariuszu Rzontkowskiego czuło się szaleństwo (czy była w nim jakaś metoda, jeszcze nie mogłem wyczuć), zmieszanie świata realnego ze snami, ducha Philipa K. Dicka i literatury science fiction z dawnych lat, zaś całość została świetnie zilustrowana przez Jerzego Ozgę. Byłem usatysfakcjonowany i bardzo zdezorientowany, a potem wszystko ucichło i tak jakoś całkiem zapomniałem o tej serii. Wydawało mi się po prostu, że to już koniec. Kolejne dwa epizody ukazały się dopiero niedawno i... nadal jest świetnie, chociaż nie napiszę, że przestałem się bać. Czytelnik dostaje (choć kto wie, może tylko pozornie) wiele odpowiedzi, ale historia wcale nie jest przez to mniej zakręcona. Nie uznaję tego jednak za wadę, tak jak i tego, że fabuła zostaje właściwie odwrócona do góry nogami (zastanawiam się, czy planowano taki przebieg wydarzeń od samego początku, czy może "tak jakoś wyszło" w trakcie przerwy pomiędzy najnowszymi a poprzednimi częściami) - uwierzcie, warto przeczytać tę opowieść łączącą w sobie PRL, kosmitów, rozmowy Lema ze wspomnianym Philipem K. Dickiem, Pewexy, sowieckie urządzenia hipnotyzujące i jeszcze wiele innych, na pierwszy rzut oka niemożliwych do złożenia w sensowną całość pomysłów. Pod koniec Sądu ostatecznego, czwartej, do tej pory ostatniej części, jak zwykle zapowiedziano kolejną - trzymam kciuki, żeby utrzymała dotychczasowi poziom cyklu i żebym znowu nie musiał czekać na nią tak długo jak na Komiks, którego nie było. Lektura obowiązowa.
niedziela, 14 lutego 2016
#1506 - Donikąd (1281): Nie drażnić Magdy
#1505 - Donikąd (1280): Moja największa zaleta
#1504 - Donikąd (1279): Rozmowy z ludźmi, część 9
#1503 - Donikąd (1278): Magda każe, Michał musi, część 7
#1502 - Donikąd (1277): Pogoda mnie nie powstrzyma [autorem odcinka jest Paweł Koller]
#1501 - Donikąd (1276): Przegrana z cieniem
sobota, 13 lutego 2016
#1500 - Donikąd (1275): Coś się zmieniło
#1499 - Donikąd (1274): Bogini
#1498 - Donikąd (1273): Smutne wnioski
#1497 - Donikąd (1272): Infolinia Parano, część 23
#1496 - Donikąd (1271): Krótki poradnik, jak nie być kretynem w oczach innych
środa, 10 lutego 2016
#1495 - Donikąd (1270): Mimo wszystko nie tęsknimy
#1494 - Donikąd (1269): Rozmowy z ludźmi, część 8
wtorek, 9 lutego 2016
#1493 - Donikąd (1268): Mógłbym tak bez końca
poniedziałek, 8 lutego 2016
#1492 - Donikąd (1267): W zgaszonym jasnym fiolecie
#1491 - Donikąd (1266): Zawsze jest czas na szaleństwo
niedziela, 7 lutego 2016
#1490 - Donikąd (1265): Ścieżki kariery
#1489 - Donikąd (1264): Wszędzie płynie inaczej
#1488 - Donikąd (1263): Gdy klawiatura nie wzywa
sobota, 6 lutego 2016
#1487 - Donikąd (1262): Minąłem się z powołaniem
Najpopularniejsze wpisy
-
Z góry zaznaczam, że dzisiaj nie napiszę tu żadnych odkrywczych ani ciekawych rzeczy. Planescape: Torment jest grą starą, znaną i (przynajm...
-
Niedawno pisałem o grze planszowej Magiczny Miecz , a dzisiaj będzie o Talismanie , w polskiej wersji opatrzonym dopiskiem nawiązującym do s...
-
Little Big Adventure to jedna z najbardziej genialnych gier komputerowych, w jakie miałem przyjemność grać. Zetknąłem się z nią po raz pier...
-
Gry komputerowe to rozrywka, której od ładnych paru lat świadomie nie poświęcam zbyt wielkiej ilości wolnego czasu. Wolę czytać. Bywa jednak...
-
W pierwszych latach podstawówki graliśmy w Magiczny Miecz co najmniej raz w tygodniu, czasami dużo częściej. Po lekcjach, na szkolnej świet...
-
O Tylerze i jego kawałku Yonkers pisałem w kwietniu. Od tego czasu zdążyłem przesłuchać obie płyty autora, debiutancką Bastard oraz najno...
-
Publikowałem tutaj odcinki Donikąd przez ponad 7 lat. W międzyczasie założyłem stronę Donikąd Komiks na Facebooku, przez co paski bard...
-
Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [początek] | 2012 [sierpień] [wrzesień] [październik] [lis...
-
Nie wiem, ilu z Was ma wspomnienia podobne do moich, ale Tajemnicze Złote Miasta są najlepszą kreskówką, jaką oglądałem w dzieciństwie. Mia...
-
Trochę ponad rok temu pisałem o Legendary , że dobre, ale... i te główne ale potrafiły całkiem nieźle mnie od tej gry odstraszyć. Prawdę m...