Pamiętam, jak lata temu kupiłem podręcznik do gry fabularnej Neuroshima – były to czasy, kiedy jeszcze wierzyłem, że będę w stanie regularnie uczestniczyć w tego rodzaju rozrywkach, co brutalnie zweryfikowała rzeczywistość: przeczytałem „instrukcję”, polubiłem sposób, w jaki została napisana oraz przedstawiony w niej świat (nie tylko dlatego, że system pozwalał na bycie bohaterem niemalże w realiach gry komputerowej Fallout), ale okazało się, że nie ma z kim grać, a właściwie z kim, kiedy i po co. Podręcznik trafił na internetową aukcję. [całość na blogu Planszokalipsa]
8/2026 (38): Na żywioł #4: Komiksy [podcast]
-
Tym razem wyszło tak, że porozmawialiśmy głównie o mangach. Na przykład o
takich tytułach jak Saga Winlandzka, One Piece albo Bakuman. Czy większośc
man...
1 dzień temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz