Nie jestem obiektywny. Uwielbiam twórczość Sfara - od Profesora Bella, kiedy to rozpoczęła się moja przygoda z tym autorem komiksów, aż do Kota Rabina, Klezmerów i jeszcze kilku innych jego dzieł. Nawet, jeśli któreś z nich odpowiadało mi mniej niż reszta (jak choćby Wampir czy – kiedyś, przy pierwszym podejściu – Mały świat Golema), i tak nie dało się zaprzeczyć, że wylewała się z nich magia. Nie do końca zrozumiała, niemożliwa do idealnego zdefiniowania, ale właśnie na tym powinno polegać obcowanie z magią. Sfar zapewnia tego rodzaju wrażenia jak mało który twórca opowieści obrazkowych. A teraz trzymam w rękach jego album Sokrates. Półpies, narysowany przez Blaina, o którym też mogę napisać sporo dobrego. Chyba stoję na z góry przegranej pozycji. [całość na stronie Gildii Komiksu]
21/2026 (51): DZIESIĘĆ ULUBIONYCH KOMIKSÓW TEGO PRZYSTOJNIEJSZEGO | Ice
Cream Man, tom 1 [podcast]
-
Paweł szkaluje Ice Cream Mana, Michał opowiada o 10 komiksach, które lubi
najbardziej. O tym i o kilku innych rzeczach rozmawiamy w #51 odcinku
naszego p...
3 tygodnie temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz