Zdziwiłem się, widząc w Internecie trzeci numer Kwartalnika. Zdziwiłem się jeszcze bardziej, nie widząc w środku opowiadania, które miało się tam znaleźć. Aha. Dobrze wiedzieć.
PS. Fajna okładka Daniela Grzeszkiewicza.
-
#09(11)/2025: Mushishi 1-2 | Komiksy Falauke | Gry VR | Mad Max: Na drodze gniewu [podcast] - PRZECZYTANE📚📜 ▶️Mushishi 1-2 [Yuki Urushibara] ▶️Komiksy Falauke: Kawusia i papieroski, Der Pavor Nocturnus POGRANE🎮🕹 ▶️Gry VR POOGLĄDANE🎬📽️ ▶️Mad ...1 tydzień temu
sobota, 22 października 2011
#42 - Czego nie znajdziecie w trzecim numerze Kwartalnika
czwartek, 13 października 2011
#41 - Po MFK: Ścierwo #1
niedziela, 9 października 2011
#40 - Po MFK: Deus ex Machina #2
Kolejna z łódzkich premier to drugi numer Deus ex Machina. Z nazwy zin, z wyglądu w pełni profesjonalny (a także sponsorowany) magazyn komiksowy. Chociaż nie do końca komiksowy. Nadal przeważają ilustracje i nawet jeśli ktoś zrobił komiks, najczęściej są to historie z kilkoma kadrami, z których każdy zajmuje całą stronę. Tylko Martyna Kowalczyk, Szymon Kaźmierczak i Jakub Kiyuc przygotowali "normalne" opowieści obrazkowe. Ale to i tak uwaga bardziej do autorów, niż do redaktorek Deusa, no i kto powiedział, że zamieszczone tam komiksy mają wyglądać tak, jak chciałbym, żeby wyglądały?
Co do numeru, jest zajebisty. Poza korektą. Niestety korektą mojego wywiadu z postacią, którą widać poniżej. Zamiast poprawić, raczej utrudniono czytelnikowi zrozumienie kilku zdań, usunięto parę przecinków z miejsc, gdzie moim skromnym zdaniem powinny zostać... ale było, minęło. Nie narzekam, bardzo się cieszę, że moje nazwisko ponownie znalazło się w tym zinie. W następnym numerze ma być lepiej. Znajdziecie tam też komiks narysowany przez Mei do mojego scenariusza, który został przesunięty właśnie do Deus ex Machina #3.
piątek, 7 października 2011
#39 - Po MFK: 1 zine - 1 ręka
Wieczorem 2 października wróciłem z MFK w Łodzi, poszedłem spać, a rano czekała mnie praca. Do tej pory nie udało mi się do końca ochłonąć po pełnych wrażeń piątku, sobocie i niedzieli, powoli zabieram się za czytanie masy przywiezionych rzeczy i powoli składam raporty, co tam u mnie.
Drugi numer 1 zine miał swoją premierę właśnie na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier. W środku znalazło się moje opowiadanie, Powroty z pracy nie muszą być nudne. Pierwsze pisane z myślą o zadanym przez kogoś temacie, jedno z pierwszych opublikowanych na papierze, który mimo wszystko ciągle istnieje. Cieszę się, zresztą jak zawsze przy podobnych okazjach. Rozeszło się tego trochę, ale może da się jeszcze dostać egzemplarz u Marty.
Najpopularniejsze wpisy
-
Z góry zaznaczam, że dzisiaj nie napiszę tu żadnych odkrywczych ani ciekawych rzeczy. Planescape: Torment jest grą starą, znaną i (przynajm...
-
Niedawno pisałem o grze planszowej Magiczny Miecz , a dzisiaj będzie o Talismanie , w polskiej wersji opatrzonym dopiskiem nawiązującym do s...
-
Little Big Adventure to jedna z najbardziej genialnych gier komputerowych, w jakie miałem przyjemność grać. Zetknąłem się z nią po raz pier...
-
Gry komputerowe to rozrywka, której od ładnych paru lat świadomie nie poświęcam zbyt wielkiej ilości wolnego czasu. Wolę czytać. Bywa jednak...
-
W pierwszych latach podstawówki graliśmy w Magiczny Miecz co najmniej raz w tygodniu, czasami dużo częściej. Po lekcjach, na szkolnej świet...
-
O Tylerze i jego kawałku Yonkers pisałem w kwietniu. Od tego czasu zdążyłem przesłuchać obie płyty autora, debiutancką Bastard oraz najno...
-
Publikowałem tutaj odcinki Donikąd przez ponad 7 lat. W międzyczasie założyłem stronę Donikąd Komiks na Facebooku, przez co paski bard...
-
Donikąd - komiksowy dziennik prowadzony od 13 sierpnia 2012 roku | Archiwum: [początek] | 2012 [sierpień] [wrzesień] [październik] [lis...
-
Nie wiem, ilu z Was ma wspomnienia podobne do moich, ale Tajemnicze Złote Miasta są najlepszą kreskówką, jaką oglądałem w dzieciństwie. Mia...
-
Trochę ponad rok temu pisałem o Legendary , że dobre, ale... i te główne ale potrafiły całkiem nieźle mnie od tej gry odstraszyć. Prawdę m...