Tak właśnie wyglądała wystawa komiksu Donikąd w Lublinie. Zdjęcia nie pokazują kolejności przyklejania pasków, ale nie miałem czasu ani siły tego ustawiać, wrzuciłem wszystko hurtem. Jestem w stu procentach zadowolony z efektu i z wyjazdu oraz oczywiście bardzo wdzięczny wszystkim, którym chciało się to zorganizować, a potem kopać łopatą, gruntować mur i brudzić klejem.
10/2026 (40): Na żywioł #6: Gry wideo [podcast]
-
Gatunki gier, w które może i chcielibyśmy grać częściej, ale mimo to nie
gramy. Michał traci czas na Path of Exile 2, chociaż mógłby skończyć
Metaphor: R...
23 godziny temu













wyszło super :) kupa roboty, podziwiam!
OdpowiedzUsuńJa też!
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń