Nazwisko Briana Michaela Bendisa wywołuje u mnie przeważnie bardzo pozytywne skojarzenia: czy to za sprawą „Daredevila”, czy choćby serii „Alias” napisanych dla Marvel Comics. Były to niezapomniane, rewelacyjne cykle. Co prawda Amerykanin nie zawsze spełniał wszystkie moje oczekiwania, jednak – biorąc pod uwagę ilość stworzonych przez niego historii – niemożliwe wydaje się stawanie na wysokości zadania za każdym razem. Nie zmienia to faktu, że jest on autorem z najwyższej półki. Wszystko sprowadza się do prostego pytania i prostej odpowiedzi: „X-Men” od Bendisa? Oczywiście, że tak. [całość w najnowszym numerze ArtPapieru]
18/2026 (48): Krzyżnięci, tom 2 | Festiwal | Brom, tom 3 | Władcy
Wszechświata [podcast]
-
Czy w tomie drugim Krzyżnięci nadal zachwycają wirtuozerią przemocy i
okrucieństwa? Jak starym trzeba być, żeby polubić komiks Festiwal? Czy
trzeci tom B...
4 dni temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz