Szukając szkiców do zbiorczego wydania Donikąd natknąłem się na powyższy komiks o ptaku. Nabazgrałem te kadry w czasach, kiedy w życiu nie podejrzewałem się o to, że kiedykolwiek będę rysował komiksy na poważnie (powiedzmy...) i tak regularnie, jak teraz. O ile dobrze pamiętam, rysowałem to na początku 2011 roku, w trakcie szkoleń mających przygotować nas do pracy na infolinii. Na samym początku jeden z bohaterów doskonale wyraża w moim imieniu to, co czułem siedząc na niewygodnym krześle i godzinami słuchając o fakturach i dziesiątkach procedur. Nie pytajcie, o co chodzi, co autor miał na myśli ani jaki sens ma puenta. Już nie pamiętam. Bardzo możliwe, że nie chodziło mi o nic, po prostu z nudów chciałem pomachać sobie długopisem. I żeby wszystko było jasne, publikuję to raczej dla jaj, żebyście mogli się ze mnie pośmiać, broń Boże nie chodzi tu o to, żeby się czymś chwalić.
18/2026 (48): Krzyżnięci, tom 2 | Festiwal | Brom, tom 3 | Władcy
Wszechświata [podcast]
-
Czy w tomie drugim Krzyżnięci nadal zachwycają wirtuozerią przemocy i
okrucieństwa? Jak starym trzeba być, żeby polubić komiks Festiwal? Czy
trzeci tom B...
4 dni temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz